Grażyna Gęsicka: premier postanowił nie wypuszczać władzy z ręki 2010-01-29
Przewodnicząca klubu PiS Grażyna Gęsicka uważa, że premier Donald Tusk, podejmując decyzję o niekandydowaniu w wyborach prezydenckich, postanowił nie wypuszczać władzy z ręki.
W ocenie posłanki PiS, gdyby Tusk chciał wystartować w tegorocznym wyścigu prezydenckim rozpoczęłoby to poważną walkę o stanowisko premiera i szefa PO. Trudno powiedzieć, w jakim kształcie z tej walki Platforma by wyszła - zaznaczyła. Jak oceniła w decyzji premiera wyczuwa się strach przed takim scenariuszem.
Według Gęsickiej Tusk przez dwa lata zorientował się, że prawdziwa władza i decyzje leżą w rękach szefa rządu i "postanowił nie wypuszczać tej władzy".
"Normalnie jest tak, że władza jest sprawowana przez zespół - rząd, parlament, a w wypowiedzi Tuska władza to jest on. Odpowiedzialność jest źle zdefiniowana" - uważa szefowa klubu PiS.
Jak podkreśliła, obecnie PO będzie rozgrywała "wielodniowy spektakl pod tytułem, kto ma być kandydatem". "Będą przedstawione kandydatury kilku osób, wszystkie będą wychwalane, a sprawa komisji hazardowej i inne ważne sprawy zejdą na dalszy plan. Istotą rzeczy będzie gonienie króliczka przez dłuższy czas" - mówiła Gęsicka.(PAP)