This text is replaced by the Flash movie.
poniedziałek, 6 wrzesnia 2010 roku


Wystąpienie Grażyny Gęsickiej na III Kongresie Prawa i Sprawiedliwości
2010-03-15

Zapraszamy do zapoznania się z treścią wystąpienia przewodniczącej Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości Grażyny Gęsickiej na III Kongresie PiS w Poznaniu.

Wystąpienie Grażyny Gęsickiej na III Kongesie PiS w Poznaniu

 


Panie Prezesie,

Szanowni Goście,

Drogie Koleżanki i Koledzy!

Moje wystąpienie dotyczyć będzie polityki rozwoju, ale zanim je wygłoszę, chciałabym serdecznie pogratulować panu Prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu wyboru na Prezesa naszej partii Prawo i Sprawiedliwość! Pan Prezes – twórca Prawa i Sprawiedliwości będzie tym, który poprowadzi nas do sukcesu wyborczego w samorządach terytorialnych w tym roku i w wyborach parlamentarnych w 2011!

Życzę Panu Prezesowi sił, zdrowia i sukcesów!

Jestem też pewna, że jeśli Lech Kaczyński zdecyduje się kandydować na Prezydenta Polski, zostanie nim ponownie!

Przedstawię dwie wizje rozwoju Polski: Polskę Platformy Obywatelskiej, różnicującą i dzielącą Polaków oraz Polskę Prawa i Sprawiedliwości, Polskę solidarną i opartą na zrównoważonym rozwoju.

Polityka rozwoju to dzisiaj dla Polski sprawa pierwszoplanowa. Musimy sobie odpowiedzieć na cztery pytania:

1.    Czy wyjdziemy z kryzysu i powrócimy na ścieżkę szybkiego rozwoju gospodarczego czy też poddamy się pełzającemu kryzysowi i wieloletniej stagnacji?

2.    Czy warunki życia Polaków, po krótkiej poprawie związanej z wejściem do UE pogorszą się, czy też osiągniemy poziom życia najlepiej rozwiniętych państw świata?

3.    Czy nasze dzieci będą mieć otwarte drzwi do kariery zawodowej, dobrobytu życia rodzinnego, a starsi obywatele godziwe, terminowo wypłacane emerytury?

4.    Czy będziemy mieć dobre szkoły, odpowiednie zarobki, sprawnie działające szpitale i dostępną służbę zdrowia, czy – jak obecnie – na wezwanie karetki czekać będziemy 4 godziny, a zdeterminowane pielęgniarki przy pomocy strajku głodowego wymuszać będą niewielkie podwyżki wynagrodzeń?

Przyjrzyjmy się jak sytuacja wygląda dzisiaj.

Wbrew deklaracjom Donalda Tuska o zielonej wyspie na mapie Europy, Polska odczuwa przedłużający się kryzys gospodarczy. Zakładany w budżecie państwa na bieżący rok wzrost PKB o 1,2%  jest wskaźnikiem ogólnym i niewiele wyjaśnia.

Tymczasem, bezrobocie doszło 13%. Ponad 2 mln Polaków nie ma pracy. To są prawdziwe efekty rządu miłości Donalda Tuska!

Mamy najwyższe zadłużenie publiczne od wielu lat. Dług publiczny Polski wynosi oficjalnie ponad 630 mld zł i szybko rośnie. Polska jest zadłużona, a tak naprawdę zadłużeni jesteśmy my – podatnicy, nasze rodziny, nasze dzieci i nasze wnuki.

Oficjalne dane podają, że na jednego obywatela przypadało pod koniec ub. roku  ok. 17 tysięcy zł. Jednak eksperci mówią, że  realne zadłużenie jest znacznie wyższe niż oficjalne statystyki. Profesor Marek Belka (dziś dyrektor w Międzynarodowym Funduszu Walutowym) szacuje, że  dług publiczny na głowę każdego z nas to ponad 70 tys. złotych.

Każdy z nas, kto kiedykolwiek miał kredyt wie, że kwota 70 tys. złotych to kwota, którą może łatwo się bierze – ale bardzo trudno spłaca.

Wszyscy będziemy spłacać  przez dziesięciolecia pieniądze pożyczone przez rząd Donalda Tuska. Będziemy spłacać bardzo drogo. Profesor Zyta Gilowska zwraca uwagę, że w 2007 r. za jedną pożyczoną złotówkę trzeba było zapłacić 1,5 złotego, a dzisiaj już 3,5 zł.

Ponieważ dług publiczny rośnie, należałoby sięgnąć po środki unijne. Mamy ich do dyspozycji bardzo dużo – ponad 270 mld. zł na lata 2007-2013.

Niestety, zbliżamy się do połowy okresu rozliczeniowego, a administracja PO-PSL zdołała do tej pory wykorzystać tylko 18 mld zł. Rząd pożycza a miliony Euro leżą odłogiem.

Pomimo przyłączenia się Polski do Unii wielu rodaków nie ma pewności, czy i kiedy doczeka się przyjęcia do lekarza specjalisty.

Kiedy zapewniony zostanie dostęp do przedszkoli dzieci z małych miejscowości i wsi? Kiedy młodzież naprawdę będzie miała dostęp do wyższego wykształcenia? kiedy przerwy w dostawie prądu przejdą do historii.

Rząd Donalda Tuska nie poprawił rynku pracy. Młodzież, która dużym wysiłkiem zdobywa wykształcenie,  ma trudny start zawodowy. Często jedynym sposobem na zapewnienie bytu rodziny jest wyjazd do pracy za granicę. Około 2 mln Polaków podjęło taka decyzję. Następni ciągle wyjeżdżają bo nie mają szansy na taką pracę, która dałaby im przepustkę do lepszego życia. A rządowy program ułatwienia ich powrotów spalił na panewce.

Polityka rozwoju to dzisiaj dla Polski sprawa pierwszoplanowa. A jaki pomysł na rozwój ma koalicja rządząca?

Odpowiedzią rządu są kolejne plany i obietnice. Obiecywano: miłość, drugą Irlandię, cuda i powszechną szczęśliwość.

W zderzeniu z kryzysem globalnym poznaliśmy plan antykryzysowy I co?

Plan okazał się kompletnym fiaskiem. Rząd Donalda Tuska odwleka realizację obietnic złożonych w 2007 i 2008 roku:

·         nie ma „czystych dworców, punktualnych pociągów”,

·         nie ma „marszu zawsze w jednym kierunku, w kierunku niższych podatków”,

·         nie ma powszechnego dostępu dzieci do komputera i Internetu,

·         nie ma podziału NFZ-tu, w wyniku którego pacjent „stałby się wreszcie realnym dysponentem swojej składki zdrowotnej”.

Oszczędzę nam wszystkim nerwów i nie będę ciągnęła tej listy niespełnionych obietnic.

Przejdę za to do tego, co mamy.

Mamy, opracowaną przez PO, wizję rozwoju Polski do roku 2030 w postaci cytuję: „modelu polaryzacyjno-dyfuzyjnego”.

Cóż takiego kryje w sobie ten dziwoląg językowy?                                                 

Jego autorzy wychodzą z założenia, że nierówność tempa rozwoju jest naturalnym następstwem procesów gospodarczych. Kilka największych metropolii ma skupić potencjał gospodarczy, aktywnych i otwartych na zmianę ludzi, realizować gospodarczą wymianę z zagranicą, wdrażać najwyższe technologie i stosować innowacje.

W tym samym czasie postępować będzie degradacja wsi i mniejszych miast: spadek liczby ludności, starzenie się mieszkańców i ogólny spadek znaczenia. W województwach północnych i wschodnich może dojść do uruchomienia procesów powodujących upadek małych miast. Osadnictwo wiejskie będzie koncentrować się w strefach otaczających duże i średnie miasta. Na pozostałych obszarach zmniejszy się liczba ludności wiejskiej.

Nasili się więc polaryzacja przestrzenna rozwoju gospodarczego i powstaną dwa bieguny: metropolie – biegun wzrostu i prowincja – biegun biedy, bezrobocia i marazmu.

Czy wizjonerów PO przeraża ta apokaliptyczna wizja?

Nie!

Stratedzy PO Uważają, że trzeba inwestować środki publiczne w rozwój wielkich miast i oczekiwać, że z biegiem lat dokona się dyfuzja czyli rozprzestrzenienie nagromadzonego w nich bogactwa, wiedzy, potencjału społecznego na otoczenie, a więc na mniejsze ośrodki miejskie i wieś.

Jeśli PO skonstruowała tę wizję żeby przypodobać się elektoratowi z dużych miast, to ja mówię – ten obraz jest aksjologicznie fałszywy, ten obraz nie spodoba się nikomu, także mieszkańcom dużych miast.

Niedawno moi znajomi wrócili z wakacji w egzotycznym kraju. Piękny ośrodek, palmy, morze, turyści pijący drinki i pochłaniający góry wyrafinowanych potraw. Jednakże, ten piękny ośrodek ogrodzony jest solidnym płotem, a za tym płotem dorośli nie mają pracy, dzieci od najmłodszych lat zarabiają ciężką pracą nędzne grosze, a wszyscy marzą żeby się stamtąd wyrwać do bogatszych krajów.

Takiej Polski chcecie? Czy ktokolwiek mógłby chcieć takiej Polski?

Jesteśmy w pięknym Poznaniu, jednym z kilku miast metropolitarnych. Chętnie zapytałabym poznaniaków: czy chcecie żeby w Poznaniu były dostępne kliniki, najlepsze uczelnie, ciekawa praca dla wszystkich, najwyższe technologie? 

Tak chcecie!

Ale czy chcecie aby dookoła, w Mycielinie, Złotowie lub Jutrosinie panowało bezrobocie, marazm, do lekarza stało się w długich kolejkach, żeby dzieci nie miały miejsca w przedszkolu, a młodzież nie miała szansy na dobre studia?

Tego chcecie? Jestem pewna, że nikt, żaden  mieszkaniec Poznania nie odpowie „tak, tego chcę”!

Czego chcą poznaniacy, warszawiacy, gdańszczanie i mieszkańcy Łodzi?

Chcą żeby ich miasta piękniały i zapewniały im jak najlepsze warunki życia. Ale chcą też żeby na wsi i w małych i średnich miastach, które leżą w pobliżu żyło się dostatnio i spokojnie. Żeby była praca, dobra szkoła dla dzieci, dobry szpital (także ten powiatowy), żeby wieś żywiła i była strażniczką środowiska naturalnego. Żeby ich region rozwijał się harmonijnie. Żeby nie czuć strachu ani zażenowania wyjeżdżając za rogatki miasta, ale radość, że ze zgiełkliwego miejsca wyjeżdżamy do dostatniej, zamożnej, pięknej okolicy wiejskiej lub do prężnego małego miasta.

Tego chcemy wszyscy! Ponieważ nie wolno budować poparcia politycznego na dzieleniu Polaków i budowaniu satysfakcji z tego, że jedni są lepsi od drugich.

My – młodzi,              oni – starzy,

My – miastowi,       oni - prowincjonalni,

my – Europejczycy,    oni – katolicy.

Polska nie może być podzielona!

Polska taka nie będzie!

Polska potrzebuje tych ze wsi i tych z metropolii, tych z Wielkopolski i tych z Podlasia, żarliwych katolików i tych, którzy poszukują, tych z prawicy i tych z lewicy. Polska potrzebuje wszystkich kobiet i wszystkich mężczyzn.

Polski wystarczy dla wszystkich!

Musi jej wystarczyć dla naszych dzieci i wnuków. To one niebawem zadecydują, jaki to będzie kraj. Jestem pewna, że za parędziesiąt lat, kiedy dociekliwy historyk przypomni naszym dzieciom i wnukom o modelu polaryzacyjno-dyfuzyjnym - one popukają się w czoło.

Nie chcemy tylko krytykować. Zastanówmy się jakie jest nasze podejście do rozwoju.

Prawo i Sprawiedliwość wskazuje wyraźną i zrozumiałą dla wszystkich koncepcję: Polska wejdzie na nowo na ścieżkę szybkiego rozwoju gospodarczego oraz zapewni wszystkim obywatelom, niezależnie od tego, w jakim miejscu naszego kraju mieszkają, pożądany poziom życia, poziom godny Polaka i Europejczyka.

Musimy wykorzystać szansę: dziś albo nigdy!

Polityka rozwoju to dzisiaj dla Polski sprawa pierwszoplanowa.

Do 2020 roku wykorzystajmy szansę Polski! Możemy wykonać skok gospodarczy. Możemy wykorzystać potencjał młodych Polaków, zasoby polskiej gospodarki oraz potencjał wynikający z przystąpienia do Unii Europejskiej!

Polska potrzebuje jasno określonego programu rozwoju i my taki proponujemy. Jego podstawy to:

•      Zrównoważony rozwój kraju

•      Wysoka jakość życia i dostęp do usług publicznych dla wszystkich mieszkańców Polski

•      Równe szanse i warunki rozwoju społeczności lokalnych i regionalnych,

•      Aktywna polityka w Unii Europejskiej.

Program rozwoju powinien uwzględniać wszystkie aspekty życia człowieka i społeczeństwa. W gospodarce liczą się na równi duże koncerny, jak i małe firmy rodzinne. Liczą się ci, którzy podejmują wyzwanie konkurencji globalnej oraz ci, którzy chcą poprzez swoją przedsiębiorczość zapewnić środki do życia sobie, rodzinie i kilku pracownikom. Tym małym firmom trzeba pomagać, te duże poradzą sobie lepiej.

Dzisiaj coraz więcej przepisów prawa regulujących funkcjonowanie polskich przedsiębiorców, to przepisy unijne. Do Polski płynie rzeka regulacji unijnych. Eksperci mówią, że prawo unijne, to połowa do 80% całego polskiego systemu prawa. Duża część z tych przepisów dotyka przedsiębiorców – generuje ich koszty i zmniejsza konkurencyjność wobec przedsiębiorców chińskich, indyjskich, amerykańskich. To w tych krajach, a nie w Europie, kumulują się zyski i powstają miejsca pracy. Spadek konkurencyjności następujący w wyniku kosztownych regulacji unijnych dotyczy w równym stopniu przedsiębiorstw polskich, jak przedsiębiorstw w innych krajach członkowskich.

Gdyby Polski rząd był nastawiony na rozwój, powinien prowadzić politykę protestu wobec uregulowań prawnych zmniejszających konkurencyjność przedsiębiorców. Bez trudu znalazłby poparcie w środowisku przedsiębiorców i rządów innych państw.

Tyle, że rząd Donalda Tuska w trosce o układny język, uśmiechy i powierzchowne poparcie dyplomatów unijnych nie chce stanąć w obronie polskich i europejskich przedsiębiorców. Stąd upadek polskich stoczni, straty dla przemysłu kosmetycznego, zagrożenie upadkiem wielu przedsiębiorstw produkujących sprzęt medyczny i urządzenia kontroli i pomiaru. Stąd miękka reakcja rządu wobec źle prowadzonej przez Unię polityki klimatycznej, w której Unia w pojedynkę próbuje ograniczyć emisje gazów cieplarnianych. Wpędza w koszty gospodarki państw członkowskich i nie uzyskuje żadnych realnych efektów ograniczających globalne ocieplenie.

Polska powinna wpłynąć na władze Unii Europejskiej. Trzeba porozumieć się z państwami – trucicielami i rozłożyć proporcjonalnie koszty walki z ociepleniem klimatu na wszystkich, którzy się do niego przyczyniają.

Ważną sferą zaniechań i błędów jest prowadzona przez rząd Donalda Tuska polityka energetyczna. Zamiast inicjować na forum Unii Europejskiej prowadzenie skoordynowanej, wspólnej, europejskiej  polityki energetycznej, rząd Donalda Tuska pozwala na przeprowadzenie rury gazowej z Rosji do Niemiec. Prominentni przedstawiciele koalicji rządzącej rozważają nawet przyłączenie się do tej inwestycji.

Rząd Donalda Tuska zawiera umowę gazową uzależniającą Polskę całkowicie od dostaw gazu z Rosji i szokującą wysokimi stawkami. Będziemy je płacili przy każdym odkręceniu kurka z gazem gotując obiad. Przez najbliższe kilkadziesiąt lat.

Gdybyśmy rządzili nigdy by do takiej sytuacji nie doszło!

Tak więc polityka gospodarcza Polski, polityka rozwoju to w dzisiejszej dobie także polityka zagraniczna: wobec Unii Europejskiej, Rosji, Chin, organizacji międzynarodowych. Prowadzona jest fatalnie, ze szkodą dla Polski, ze szkodą dla rozwoju polskiej gospodarki. Prowadzi ją showman, minister któremu najbardziej zależy na tym jak wypadnie na zdjęciu, w telewizji, na wiecu.

Polityka zrównoważonego rozwoju, którą postuluje Prawo i Sprawiedliwość, to polityka, w której wszystkie sektory mają równie ważną rolę do spełnienia. Ważny jest dynamicznie rozwijający się sektor prywatny, ale zachować należy także państwową własność, szczególnie w sektorach wrażliwych. Pośpieszna, nieprzygotowana prywatyzacja sektora energetycznego, obronnego, usług komunalnych, przerobu podstawowych surowców doprowadzić może tylko do dalszych trudności gospodarczych. Dalsze wyzbywanie się ze Skarbu Państwa kolejnych dziedzin gospodarki oznaczać będzie poddanie się interesom obcym i brak narzędzi dla realizacji interesów polskich.

Trzeba uporządkować i zaktywizować majątek Skarbu Państwa. Trzeba go wykorzystać do wzmocnienia sektorów gospodarczych oraz szeroko rozumianego bezpieczeństwa kraju!

Zrównoważony rozwój, to także solidarny rozwój regionalny. Rozwojowi miast wielkich powinien towarzyszyć rozwój miast średnich, małych i wsi. Metropolie nie mogą być przeciwstawiane reszcie kraju. Polityka rozwoju, wielki wysiłek modernizacyjny, którego chcemy dokonać musi łączyć a nie dzielić.

Polacy – niezależnie gdzie mieszkają - powinni mieć takie same szanse życiowe, takie same materialne warunki życia, taki sam dostęp do usług publicznych: zdrowia, oświaty, kultury, informacji i urzędów publicznych.

Żeby to się stało, potrzebna jest przede wszystkim dobra infrastruktura w miastach i na wsi. Dostęp do zdrowej wody pitnej, kanalizacja, dobrze wyposażone szpitale z godziwie opłacana kadrą, powszechnie dostępne przedszkola, szkoła oferująca kształcenie językowe, informatyczne, praktyczne przygotowanie do prowadzenia biznesu. Potrzebne są placówki kultury dostępne powszechnie na poziomie lokalnym. Ale przede wszystkim, niezbędna jest sieć transportowa pozwalająca bez trudu poruszać się po gminie, powiecie i dojechać do wielkiego miasta.

Tego chcemy wszyscy!Pomimo wątpliwości wynikających z obserwacji nieudolności rządu - zakładam, że uda się w końcu wykonać sieć autostrad, dróg ekspresowych, lotnisk i kolei wynikających z naszych założeń rządowych z 2007 r. Rząd Donalda Tuska zobowiązał się do tego i ma na to środki unijne.

Jako równoległy do planu wielkiej infrastruktury transportowej, Prawo i Sprawiedliwość proponuje program budowy dróg powiatowych. Polacy potrzebują nie tylko łączności z Paryżem, Tokio czy Waszyngtonem. Zrównoważony rozwój kraju zrealizuje się tylko wtedy, gdy dobre drogi i regionalne koleje połączą ze sobą wioski i miasta. Połączą je także  z naszymi metropoliami! Polacy ze wsi, małych i średnich miast uzyskają dostęp do miejsc pracy, klinik, studiów wyższych i instytucji kultury.

Program taki zrealizujemy w latach 2014 -2020, z nowej puli środków unijnych oraz ze środków krajowych. Będzie on priorytetem naszej polityki.

Czy dyfuzja rozwoju dokona się sama?

Nie!

O ile mogę sobie wyobrazić samorzutne rozprzestrzenianie się mody, o tyle nie mogę wyobrazić sobie dyfuzji kanalizacji czy linii energetycznych z wielkich miast do wsi.

Nie łudźmy się! W tych dziedzinach nie dokonana się samorzutna, naturalna dyfuzja – potrzebna jest odpowiedzialna polityka państwa, która bazuje na solidarności i zrównoważonym rozwoju. Polityka, która polega na takim podziale dochodu narodowego żeby wszyscy obywatele kraju w jednakowym stopniu korzystali z owoców wzrostu.

Taką politykę  proponuje Prawo i Sprawiedliwość.

Zrównoważony rozwój, to godzenie celów gospodarczych z ochroną środowiska naturalnego. Polskie środowisko naturalne jest ewenementem w skali Europy. Stara Europa może marzyć o takich lasach, wodach, łąkach, bogactwie flory i fauny. Chcemy to bogactwo zachować dla nas, dla naszych dzieci, wnuków i przyszłych pokoleń. Zarazem chcemy żeby środowisko naturalne Polski nie stało się naszą kulą u nogi i barierą rozwoju. Przepisy ochrony środowiska Unii Europejskiej są obecnie przeszkodą w inwestowaniu w niezbędną infrastrukturę rozwojową. Unia daje nam jedną ręką pieniądze na rozwój,  ale drugą ręką - poprzez rygorystyczne przepisy je odbiera. Unia nie wierzy, że my – Polacy potrafimy sami wyważyć racje rozwojowe i racje ochrony środowiska.

Rząd polski powinien domagać się złagodzenia tych przepisów na czas realizacji najważniejszych inwestycji, które zbliżą Polskę do poziomu starej Europy i do poziomu najwyżej rozwiniętych państw. Rząd Donalda Tuska tego nie robi, jak zwykle z powodów wizerunkowych. Jak by to wyglądało, kłócić się o jakąś autostradę czy lotnisko.

Prawo i Sprawiedliwość wie co należy zrobić!.

Jako rządzący, porozumielibyśmy się łatwo z innymi nowymi krajami członkowskimi. Uzyskalibyśmy moratorium w sprawach środowiskowych. Potrzebne jest na kilka lat – do czasu realizacji najważniejszych inwestycji wielkiej infrastruktury transportowej.

Wreszcie ostatnia kwestia – innowacje i nowe technologie. Są motorem gospodarki światowej. Jesteśmy za ich stosowaniem, wprowadzaniem, wytwarzaniem. Prawo i Sprawiedliwość jest za zwiększeniem nakładów na naukę oraz za wspieraniem powiązań nauki z biznesem, ze sferą gospodarczą. Jednak, nie zgadzamy się na przeciwstawianie rozwoju nauki, innowacji i wysokich technologii - rozwojowi infrastruktury, kultury, zdrowia czy oświaty.

Nie wolno mówić:  albo nowe technologie, albo infrastruktura czyli beton.

Polska i inne nowe kraje członkowskie Unii Europejskiej potrzebują jednego i drugiego.

Wiele celów, o których mówiłam możemy osiągnąć w czasie polskiej prezydencji UE w 2011 r. Polska powinna w czasie jej trwania mocno akcentować sprawy:

Obniżenia kosztów regulacji unijnych dla przedsiębiorców,

Uproszczenia przepisów środowiskowych,

Podziału kosztów polityki klimatycznej pomiędzy wszystkie państwa przyczyniające się do ocieplenia klimatu,

Wspólnej, solidarnej europejskiej polityki energetycznej,

Kontynuacji unijnej polityki wsparcia dla krajów mniej zamożnych, w tym Polski, w latach 2014-2020,

Sprawiedliwej Wspólnej Polityki Rolnej.

Prawo i Sprawiedliwość nie chce aby dyskusja o perspektywie finansowej 2014-2020 podzieliła Europę. Można pogodzić aspiracje Polski i pozostałych „nowych”  krajów z polityką krajów starych.

Mamy prawo domagać  się efektywnej polityki rozwoju.

Nie jesteśmy gołosłowni. W nie tak odległym czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości prowadziliśmy politykę rozwoju wszystkich regionów Polski. Środki unijne na perspektywę 2007-2013 zostały podzielone między województwa zgodnie z zasadą solidarności: województwa uboższe i o większym bezrobociu otrzymały więcej na programy regionalne. Opracowaliśmy i uzgodniliśmy z Komisją Europejską specjalny program dla pięciu najsłabiej rozwiniętych województw Polski i Europy – Program Rozwoju Polski Wschodniej.

Dla nas liczą  się czyny. Nie słowa!

Dbaliśmy o wieś.

Porównajmy: Tona pszenicy konsumpcyjnej kosztowała 812 złotych a dzisiaj 467złotych. Tona żyta konsumpcyjnego kosztowała 711 złotych a dzisiaj 266 złotych.

To my obniżyliśmy podatki. Dzięki nam zostały w kieszeniach Polaków pieniądze, które pomogły złagodzić skutki kryzysu ekonomicznego.

Nie prywatyzowaliśmy przedsiębiorstw państwowych, ale staraliśmy się pomóc im w restrukturyzacji i zdobyciu rynków zbytu. Stworzyliśmy plan i podstawy zróżnicowania dostaw surowców energetycznych dla Polski.



Drogie Koleżanki, Drodzy Koledzy!

Wspólnotę narodową  buduje się wokół historii, ale także wokół celów i wizji przyszłości. To, co prezentuje PO i PSL nie zapewnia ani jednego, ani drugiego. My kłaniamy się wspaniałej historii narodu polskiego. Ale chcemy też ponownie wprowadzić Polskę na ścieżkę szybkiego rozwoju gospodarczego. Tylko w ten sposób zapewnimy wszystkim pożądany poziom życia, poziom godny Polaka i Europejczyka. Proponujemy wizję przyszłości Polski: Polskę solidarną oraz opartą na koncepcji zrównoważonego rozwoju. Proponujemy aktywną politykę wobec Unii Europejskiej. Nie chcemy Polski podzielonej i skłóconej. Polska potrzebuje jasno określonego program rozwoju i my taki program prezentujemy.

Jeśli nam się powiedzie, jeśli nasz wysiłek będzie wystarczająco śmiały.

Jeśli nasza determinacja będzie wystarczająco silna, to w ciągu 10 lat Polska zrówna się  poziomem życia z krajami starej Europy.

To jest możliwe!

Prawo i Sprawiedliwość mówi do wszystkich – Musimy wykorzystać naszą szansę!

 

 


<< 2010-09 >>
PnWtŚrCzPtSbN
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930


PiS TV Forum
Blog Wybraliśmy Dla Was
 
   
Prawo i Sprawiedliwość
Aktualności
Prawo i Sprawiedliwość

Informacje
PiS TV
Opinie
Wybraliśmy dla Was
Druga Strona Medalu
Oświadczenia
O Nas
Prawo i Sprawiedliwość

Władze Klubu
Parlamentarzyści
Dokumenty
Prosto z Parlementu
Prawo i Sprawiedliwość

Bieżące Projekty Ustaw
Komisje
Prawo i Sprawiedliwość

Sejm
Senat
PiS w Sieci
Prawo i Sprawiedliwość

YouTube.pl
Salon24.pl
Nasza-Klasa.pl
Google Picassa
sprostowania.com
Blogi
Prawo i Sprawiedliwość

Kontakt
Prawo i Sprawiedliwość

Klub Parlamentarny "Prawo i Sprawiedliwość"  |  00-902 Warszawa, ul. Wiejska 4/6/8  |  tel.: (+48) 22 694 26 39  |  faks: (+48) 22 694 26 31  |  kl0155@sejm.pl  |  www.kppis.pl


Free photos for websites - FreeDigitalPhotos.net