Rozmowę z A.Mularczykiem opublikowała gazeta "Nasz Dziennik"
Mateusz Dąbrowski: Cytując fragmenty zeznania, jakie złożył w rzeszowskiej prokuraturze Jerzy Engelking, Janusz Kaczmarek złamał prawo ?
Arkadiusz Mularczyk: Myślę, że tak. To był klasyczny przykład ujawnienia tajemnicy postępowania. Musimy jeszcze raz przeanalizować i sprawdzić ten stenogram. W naszej ocenie, możemy rozważać, czy Janusz Kaczmarek nie ujawnił tajemnicy śledztwa, czego nie miał prawa zrobić, bo nikt nie może bez zgody prokuratury wybiórczo cytować zeznań objętych tajemnicą śledztwa.
M.D.: Jaki jest sens opuszczania posiedzenia komisji, to pusta ostentacja, nieobecni nie mają racji...
A.M.: Niestety, Platforma Obywatelska za wszelką cenę chce osiągnąć swój efekt polityczny poprzez zdyskredytowanie Jerzego Elgenkinga. I to jest ich główny cel, natomiast w żaden sposób nie zależy im na wyjaśnieniu prawdy, czyli zapytaniu Kaczmarka, co robił na 40. piętrze hotelu Marriott. Poza tym cel tej komisji jest czysto polityczny. Warto zauważyć, że w przerwach komisji hazardowej wyznaczane są posiedzenia komisji śledczej do spraw nacisków, co wskazuje na swoistą kontrolę i manipulację po to, aby odwracać uwagę opinii publicznej od innych ważnych problemów kraju czy nawet od afery hazardowej. Przypuszczam, że gdyby posiedzenie tej komisji odbyło się w tym samym dniu co komisja hazardowa, to znacznie mniejsze byłoby zainteresowanie ze strony mediów i dziennikarzy.
M.D.: Komisja działa już dwa lata, bez większych efektów.
A.M.: Ta komisja została powołana do zbadania nacisków za rządów Prawa i Sprawiedliwości. Działa już ona dwa lata i póki co nie ustaliła jakichkolwiek nacisków. Ta komisja jest klęską Platformy Obywatelskiej, która chciała ochoczo realizować tezę, że za rządów Prawa i Sprawiedliwości dochodziło do jakiegoś strasznego łamania prawa. Jednak setki przesłuchanych świadków i ponad 100 posiedzeń nie potwierdziły tej tezy.
M.D.: Jakie kroki zamierzacie podjąć, jeśli okaże się, że Kaczmarek naruszył prawo?
A.M.: Najpierw chcemy przeanalizować, w jakim zakresie Kaczmarek ujawnił te protokoły, a jeśli to się potwierdzi, wówczas skierujemy do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Wtedy zadaniem prokuratury będzie ocena, czy miał prawo, czy nie ujawnienia protokołów tych zeznań.
M.D.: Dziękuję za rozmowę.