This text is replaced by the Flash movie.
piątek, 10 wrzesnia 2010 roku


Artur Górski dla Naszego Dziennika
2010-02-15
Rozmowa z Arturem Górskim na łamach Naszego Dziennika Jacek Dytkowski: Komornicy na Litwie wymierzają kary pieniężne Bolesławowi Daszkiewiczowi, dyrektorowi administracji rejonu solecznickiego, za nieusuwanie polskojęzycznych tablic z nazwami ulic. Tego typu działania uprawniają, Pana zdaniem, do postawienia tezy, że nasi rodacy za wschodnią granicą są dyskryminowani? Artur Górski: Faktycznie, można odnieść takie wrażenie. Gdy rozmawiałem o obecnym trendzie antypolskiej polityki na Litwie z politykami rządzącej partii konserwatywnej, to zasłaniali się naciskami ze strony nacjonalistów, którzy współtworzą gabinet. Ale wiadomo, że także wielu konserwatystów litewskich jest za ?podkręceniem śruby? wileńskim Polakom. A obecne działania administracyjne, prowadzone pod pretekstem egzekucji litewskiego prawa, nie tylko łamią postanowienia traktatu polsko-litewskiego, ale także prawo międzynarodowe; są wymierzone nie tylko w prawa polskiej mniejszości, ale naruszają także prawa człowieka. Bezsilni wobec antypolskiej polityki rządu litewskiego, powinniśmy przynajmniej pomóc w zebraniu pieniędzy na zapłacenie kar finansowych, których zapewne będzie więcej. Litwini muszą zrozumieć, że polityką restrykcji nie da się Polaków złamać. J.D.: Część posłów uważa, że zajścia w Iwieńcu dowodzą porażki tzw. polityki otwarcia wobec Białorusi. A.G.: Podczas czwartkowego posiedzenia połączonych komisji spraw zagranicznych i łączności z Polakami za granicą, w którym także uczestniczyłem, właściwie wszyscy posłowie byli zgodni co do tego, iż demokratyzacja na Białorusi przyczyni się do poprawy sytuacji mieszkających tam Polaków, a także co do tego, że władze naszego wschodniego sąsiada nie korzystają z szansy, którą otrzymały, przyjmując zaproszenie Unii Europejskiej do udziału w programie Partnerstwa Wschodniego. Nikt nie miał wątpliwości, że polityka otwarcia na Białoruś bankrutuje na naszych oczach. Natomiast główna różnica zdań dotyczyła tego, czy nasz rząd prowadzi miękką politykę wobec rządu białoruskiego czy twardą, i czy należy tę politykę usztywnić. Posłowie PiS uważali, że w kwestii Polaków na Białorusi rząd jest nazbyt ustępliwy, co tylko ośmiela tamten reżim do dalszych represji wobec naszych rodaków, natomiast rząd i posłowie PO zajęli stanowisko, że MSZ podejmuje wszystkie możliwe działania. Choć przedstawiciele MSZ przyznawali, że skutek ich działań jest niezadowalający, to jednak przestrzegali przed daleko idącymi politycznymi i gospodarczymi retorsjami. Zresztą te ostatnie uważają za całkowicie nierealne. J.D.: Jaka jest Pańska opinia na temat wyjaśnień strony rządowej w sprawie sytuacji Polaków na Białorusi? A.G.: Strona rządowa nie ukrywała, że sytuacja Polaków, którzy chcą prowadzić działalność niezależną od białoruskich władz, jest dramatyczna. Wskazywano na szykany wobec konkretnych osób, wyroki wydawane z naruszeniem nawet białoruskiego prawa czy niszczenie mienia polskiego. Przedstawiciele MSZ zapewniali, że cały czas starają się wspierać białoruskich Polaków, a nasi dyplomaci uczestniczą we wszystkich najważniejszych wydarzeniach z udziałem Polaków. Poinformowano także, że minister Radosław Sikorski zaprosił na konsultacje Andżelikę Borys, która ma przyjechać do Polski w przyszłym tygodniu. Zapewniano również, że podczas najbliższego spotkania z Siergiejem Martynowem, białoruskim ministrem spraw zagranicznych, minister Sikorski przedstawi nasze jednoznaczne stanowisko w sprawie pogarszającej się sytuacji Polaków na Białorusi. Jednak na wiele pytań strona rządowa nie potrafiła udzielić zadowalającej odpowiedzi. Na moje pytanie, jaka jest faktyczna przyczyna natężenia antypolskiej polityki na Białorusi, przedstawiciele MSZ rozłożyli ręce. Nie wiedzieli, bo strona białoruska oficjalnie twierdzi, że nic złego się nie dzieje. J.D.: W jakim celu powołują Państwo Zespół Parlamentarny na rzecz Przyjaznego Sąsiedztwa na Wschodzie? Czy ta inicjatywa może przyczynić się do poprawy sytuacji naszych rodaków za granicą? A.G.: Nie istnieje polsko-białoruska grupa parlamentarna, której utworzenie wymagałoby współpracy międzyparlamentarnej, a takiej obecnie nie ma. Skoro nie ma tego bilateralnego narzędzia do działania na rzecz poprawienia sytuacji Polaków mieszkających na Białorusi, a podobne problemy dotykają także Polaków żyjących na Litwie czy Ukrainie, uznaliśmy, że jedynie formuła zespołu parlamentarnego da posłom możliwości realnego działania. W przygotowanym projekcie regulaminu zespołu jest mowa o tym, że pragniemy upowszechniać ideę przyjaznego sąsiedztwa między narodami mieszkającymi za wschodnią granicą Polski, a także chcemy przyczynić się do poprawienia sytuacji Polaków mieszkających na dawnych Kresach Rzeczypospolitej. Wierzę, że do zespołu wejdą przedstawiciele nie tylko PiS, ale także PO i PSL. Mam nadzieję, że marszałek Bronisław Komorowski nie odmówi rejestracji tego zespołu i podejmiemy działania, które będą stanowiły realne wsparcie dla MSZ, a w przyszłości przełożą się na poprawę sytuacji naszych rodaków mieszkających za wschodnią granicą Polski. J.D.: Dziękuję za rozmowę.


PiS TV Forum
Blog Wybraliśmy Dla Was
 
   
Prawo i Sprawiedliwość
Aktualności
Prawo i Sprawiedliwość

Informacje
PiS TV
Opinie
Wybraliśmy dla Was
Druga Strona Medalu
Oświadczenia
O Nas
Prawo i Sprawiedliwość

Władze Klubu
Parlamentarzyści
Dokumenty
Prosto z Parlementu
Prawo i Sprawiedliwość

Bieżące Projekty Ustaw
Komisje
Prawo i Sprawiedliwość

Sejm
Senat
PiS w Sieci
Prawo i Sprawiedliwość

YouTube.pl
Salon24.pl
Nasza-Klasa.pl
Google Picassa
sprostowania.com
Blogi
Prawo i Sprawiedliwość

Kontakt
Prawo i Sprawiedliwość

Klub Parlamentarny "Prawo i Sprawiedliwość"  |  00-902 Warszawa, ul. Wiejska 4/6/8  |  tel.: (+48) 22 694 26 39  |  faks: (+48) 22 694 26 31  |  kl0155@sejm.pl  |  www.kppis.pl


Free photos for websites - FreeDigitalPhotos.net